Friday, 1 May 2015

Birma, dzień pierwszy

Moje spostrzeżenia po pierwszym dniu w Birmie:
  • jest to kraj skrajności, z jednej strony faceci chodzą w spódnicach ale z drugiej zdarzają się tacy jak ten ze zdjęcia poniżej - spacerek z bazooką :P
  • tak jak na całym świecie gdy chcesz wyprzedzać wrzucasz lewy migacz (w ruchu prawostronnym) tutaj jest odwrotnie - ludzie migają w prawo i wjeżdżają na lewy pas! Nie żartuje! Nie jest to przypadek - takie mają widocznie zasady.
  • ciekawy pomysł jednokierunkowej drogi przez góry. Ponieważ jest za wąska żeby zmieściły się dwa samochody droga jest jednokierunkowa. Jak wrócić? Kierunek w którym działa zmienia się codziennie! Dobrze wziąć to pod uwagę gdy planujesz np. rodzinne spotkanie. Zdjęcie z bazooką to właśnie ta droga i 2h korek który powstał bo ciężarówka z przodu złapała gumę 
  • zdjęcie nr 2 to chyba moje ulubione z serii dziesiątek zdjęć pod tytułem "transport w azji" to jakoś wyjątkowo chwyciło mnie za serce mimo, że to tylko kapelusze ;) 
Jako, że samemu nie można przejeżdżać przez Birmę, mam zorganizowaną grupę. Jest nas trójka motocyklistów i... 4 osoby do obsługi tej wycieczki! :P Trzech kolesi z biura podróży i babka, pracownik rządowy z ministerstwa turystyki czy coś. Obstawa jakbyśmy byli co najmniej ambasadorami! :P Dodam jeszcze że dupa mocno boli, a jutro też spory odcinek do pokonania! Póki co dobranoc bo padam!


No comments:

Post a Comment